Podróże otwierają oczy. Niektóre miejsca — jak Seszele — zostają w pamięci na całe życie nie tylko z powodu widoków, ale dzięki temu, że uczą innego rytmu i spokojniejszego patrzenia na świat. Z każdej wyprawy przywożę nie tylko zdjęcia, ale też trochę nowej perspektywy.

